Mroczne szepty (Joanne MacGregor)

Ludzki umysł kryje w sobie mroki,  z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Niektóre z nich czekają uśpione i być może nigdy nie doczekają się ujawnienia. Inne objawiają się na różne sposoby, upośledzając codzienne funkcjonowanie. Ich przyczyny są różne i najczęściej niezależne od nas samych. Czasami cierpimy przez rany zadane nam przez inne osoby, a również ich posiadania nie jesteśmy świadomi. Zgodnie z teorią stworzoną przez Zygmunta Freuda nasza osobowość składa się z części świadomej i nieświadomej. Wszystko, co znajduje się w tej pierwszej części to rzeczy, o których istnieniu wiemy i zdajemy sobie z nich sprawę. Zdarzenia, które przeżyliśmy, uczucia, których doświadczyliśmy, osoby, które spotkaliśmy. Pozostałe, czyli te nieuświadomione, również miały miejsce w naszym życiu, lecz z różnych powodów znajdują się w naszej podświadomości. To oznacza, że cały czas istnieją, ale nie potrafimy ich nazwać, przypomnieć sobie, ani nawet uznać czy wydarzyły się nam naprawdę. Bywa tak, że ze względu na okres w jakim miały miejsce, np. we wczesnym dzieciństwie, nie możemy ich zapamiętać, ale zapisują się w naszej psychice i ciele. Czasami są zdarzeniami na tyle traumatycznymi, że dla własnego bezpieczeństwa po prostu łatwiej jest nam  o nich nie myśleć na poziomie świadomym. W kwestię świadomości i nieświadomości zagłębia się w swojej książce Mroczne szepty” Joanne MacGregor. Czym są tytułowe mroczne szepty i jak poradzi sobie z nimi główna bohaterka? Aby się o tym przekonać, należy sięgnąć po ten zdumiewający i trzymający w napięciu thriller medyczny z elementami psychologii. Zatem do dzieła, dowiedzmy się czego spodziewać się po tej lekturze.

Co kryją gabinety medyczne, czyli „Mroczne szepty”

Książka należy do typowego przedstawiciela gatunku kryminalnego. Niestety fabuła została oparta na wydarzeniach, które wydarzyły się naprawdę. Okazuje się, że w gabinetach lekarskich może dochodzić do wielu nadużyć, które mają miejsce pomiędzy znieczuleniem a przebudzeniem pacjenta. Wtedy też przychodzi czas na przerażające szepty. Okazuje się, że jedna z pacjentek psychoterapeutki Megan Wright jest ofiarą swojego ginekologa. Mroczne sekrety i prawdziwy bieg zdarzeń z gabinetu ginekologicznego wyjawia w trakcie hipnozy. Ujawnia, że doznała tam prześladowań fizycznych, seksualnych oraz psychicznych. Psychoterapeutka decyduje się podjąć śledztwo na własną rękę. Wiąże się to z ogromnym niebezpieczeństwem i narażeniem własnego życia. W działaniu ogranicza ją także tajemnica lekarska. Czy zdoła przeciwstawić się bezkarnemu i okrutnemu mężczyźnie? Czy powstrzyma proceder i ocali kolejne pacjentki?

 

 

 

Na tropie klejnotów Imperium Brytyjskiego

Mają zmysły wyostrzone do granic – niezwykle czuły słuch, absolutnie doskonały smak i dotyk. Trójka nastolatków wyposażona w te nadnaturalne cechy to bohaterowie przygodowych książek Katarzyny Gacek. Po świetnie przyjętej pierwszej części cyklu właśnie pojawiła się druga – „Supercepcja. Podwójny spisek”. Młodzi bohaterowie, zaplatani w poszukiwaniu podobnych sobie niezwyczajnych ludzi, przeżyją serię niebezpiecznych zdarzeń. A wyostrzone zmysły bardzo im pomogą wyjść z największych opresji bez szwanku.

Specjalistka od fantastycznych przygód

Katarzyna Gacek jest ceniona przez młodych czytelników i widzów. Zarówno na jej książki, jak i pomysły filmowych scenariuszy reagują z entuzjazmem. Film „Za niebieskimi drzwiami”, do którego napisała scenariusz, zyskał uznanie zarówno krytyków, jak i młodych widzów, ściągając do kin tłumy. W atrakcyjny sposób podejmował trudny temat, sugerując, co może dziać się z ludźmi/dziećmi pogrążonymi w śpiączce, na granicy jawy i snu. Z kolei z księgarnianych półek szybko znikają powieści Gacek. „Marek i czaszka jaguara” (napisana wspólnie z podróżnikiem Markiem Kamińskim) czy „Supercepcja. Początek” osiągnęły status bestsellerów. Czy tak będzie również z drugą częścią „Supercepcji”? Można się tego spodziewać, bo pełno w niej fantastycznych zdarzeń, które na pewno zawładną wyobraźnią młodych czytelników.

Seria niebezpiecznych zdarzeń

Julka, Klara i Tymon to troje nastolatków, uczniów warszawskich szkół. Bardzo nietypowych nastolatków. Każdy z nich dostał w prezencie od natury jeden maksymalnie wyostrzony zmysł. Niełatwo sobie poradzić z takim darem. To dlatego Klara wciska na głowę nauszniki, bo słyszy dosłownie wszystko. Julka z kolei nie rozstaje się z rękawiczkami, bo ma wyjątkowo czuły dotyk. A Tymon został obdarzony smakiem absolutnym. Dlaczego właśnie oni? Skąd im się to wzięło? I czy są inni, obdarzeni podobnie niezwykłymi zdolnościami?

W „Supercepcji. Podwójny spisek” troje młodych bohaterów będzie starać się znaleźć odpowiedzi na te pytania. Spróbują zajrzeć do swojej przeszłości i odkryć źródło niezwykłych cech, w jakie wyposażyła ich natura. Jak można się spodziewać, przeżyją całe mnóstwo fantastycznych przygód, natrafią na trop spektakularnego fałszerstwa, a nawet kradzieży klejnotów Imperium Brytyjskiego. Ich nietypowe właściwości bardzo im ułatwią poruszanie się w nieznanych światach i w końcu sami docenią, że to, co było źródłem wstydu, może być dobrodziejstwem, niosącym nowe możliwości.

Kartarzyna Gcek z wielkim talentem i taktem prowadzi swoją opowieść. Serwuje dzieciom dawkę awanturniczych przygód, pokazując przy okazji, że inny wcale nie znaczy gorszy. Przeciwnie, to właśnie inność dodaje barw światu i pozwala dostrzec jego ciekawszą stronę.

 

 

Książka dla świeżo upieczonych rodziców

Pierwsze miesiące życia dziecka to czas wyjątkowy, ale także wymagający. Zwłaszcza rodzice debiutujący w tej roli mają mnóstwo obaw, potęgowanych przez napływające od otoczenia informacje, często sprzeczne ze sobą. W zachowaniu równowagi opiekunom niemowlęcia pomaga książka Ćwiczenia z tulenia na pierwsze 52 tygodnie z dzieckiem. Izabela Frankowska-Olech i Izabela Sztandera dzielą się w niej swoim doświadczeniem, zebranym przez lata współpracy z rodzicami.

 

Ćwiczenia na każdy tydzień

Książkę można postawić na biurku niczym kalendarz lub umieścić w pokoju dziecięcym. Zawarte w niej wskazówki na kolejne tygodnie pomagają odnaleźć się w temacie rozwoju dziecka. Ćwiczenia z tulenia na pierwsze 52 tygodnie z dzieckiem to zestaw porad, dotyczących:

– spędzania czasu z dzieckiem,

– świadomego wykorzystywania swojego ciała w budowaniu więzi,

– kwestii poznania i pełniejszego zrozumienia pociechy, która nie potrafi jeszcze mówić.

Miłość i bezgraniczne oddanie przychodzą same w momencie narodzin dziecka. Te silne uczucia nie zawsze przekładają się jednak na wiarę we własne umiejętności. Spora grupa młodych rodziców zmaga się z poczuciem, że nie są wystarczająco dobrzy i nie znają wszystkich odpowiedzi. Książka Izabeli Frankowskiej-Olech i Izabeli Sztandery uświadamia czytelnika w dwóch sprawach. Po pierwsze dostarcza mu sporej dawki praktycznych informacji, dzięki którym opiekun noworodka czuje się pewniej w swojej roli. Poza tym Ćwiczenia z tulenia na pierwsze 52 tygodnie z dzieckiem dodaje odwagi rodzicom, zwracając ich uwagę, że nikt nie jest idealny. Grunt to chcieć się uczyć i rozwijać w imię dobra własnej pociechy.

 

Znaczenie dotyku

Omawiana książka wpisuje się w popularyzowanie przytulania jako jednej z najbardziej wartościowych czynności w życiu dziecka. Liczne badania udowadniają, że tego rodzaju kontakt z drugim człowiekiem znacząco obniża poziom stresu. Wpisuje się zatem we wzmocnienie układu odpornościowego i szybszy rozwój. Przytulanie ma znaczenie na wszystkich etapach życia, ale w ciągu pierwszego roku jest szczególnie ważne. Jego ogromny wpływ na czynione wówczas postępy także udowodniono naukowo. A zatem warto zaopatrzyć się w książkę Ćwiczenia z tulenia na pierwsze 52 tygodnie z dzieckiem. Można zrobić to jeszcze przed narodzinami malucha, w ramach zbierania informacji i przygotowywania się do pełnienia roli rodzica. Autorki zadbały o szczegółowy opis różnych ruchów, podczas których umacnia się więź z noworodkiem oraz wspomaga jego rozwój. Zestaw ćwiczeń uzupełniły dodatkowymi wskazówkami dotyczącymi na przykład zastosowania chusty czy relaksującego masażu małego ciałka.